Nie będę się dzisiaj rozpisywał zbytnio. Powiem tylko coś zanim mi wypadnie z głowy. Tak, znowu o jedzeniu. Dlaczego tak często? Bo tutaj świat się kręci wokół jedzenia!
Zauważyłem u Chińczyków wspólną cechę. Non stop coś jedzą. Nawet jak nie są głodni, to i tak znajdzie się coś nie zapychającego co można jeszcze wcisnąć. Nie chodzi tu bynajmniej o gromadzenie zapasów w organizmie. Raczej o to, że coś ma dobry smak i koniecznie trzeba tego chociaż spróbować.
Teściowie często mi proponują jakieś przekąski (owoce, warzywa, szyje kaczek, cokolwiek) między posiłkami. Zazwyczaj odmawiam, bo nie mam w zwyczaju jeść jeśli nie jestem głodny. Problem w tym, że teściowi ciężko to zrozumieć argumentując "Ale przecież to jest dobre!" :P
Nie jestem w stanie zliczyć ile rodzajów jedzenia jest w Chinach. Każdego roku oficjalnie uznawanych jest co najmniej parę set lub parę tysięcy nowych potraw. Jeśli ktoś kocha lub po prostu lubi jeść, właściwie może to robić bez końca nie kosztując przy tym tej samej rzeczy dwa razy.
Osobiście nie lubię jak ktoś mnie nakłania do spróbowania/zjedzenia czegoś lub gdy ktoś nakłada mi cokolwiek na talerz, lecz wiele osób uzna to za wyraz przyjaźni i gościnności. Zapraszam ;)
P.S. Julka zaczęła już sama wstawać na nogi ;)
wtorek, 22 września 2009
czwartek, 17 września 2009
Julia
Oczywiście pierwsza sprawa o jakiej chciałbym napisać, to moja przepiękna córeczka Julia. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany, to niech od razu pominie tego posta. Ja osobiście musze o niej napisać, bo później będą mi cały czas chodziły po głowie wtręty na jej temat :P
Malutka urodziła się 13 lutego - dzień po mojej ostatniej wiadomości przed 7 miesięczną przerwą. Od pierwszego dnia była śliczniutka i duża. Ważyła 4kg przy 50cm długości. Ja się w niej zakochałem, Jing się zakochała, cała rodzina, osiedle, wszyscy kogo spotykamy się zakochują. Za każdym razem jak idziemy na spacer, 8 na 10 osób podchodzi, żeby pooglądać. Nawet jak ja nie idę, to podchodzą do Julki ją popodziwiać :)
Malutka od samego początku szybko się rozwija. Pierwsze ząbki jej wyszły gdy miała 4 miesiące. Dopóki siedzieliśmy w Pekinie (do czerwca), nie dawała nam zbytnio spać w nocy, m.in. przez ząbki. Po przylocie do Polski, Julcia spała w nocy jak aniołek. Nauczyła się regularnie chodzić spać i na szczęście udało się nam utrzymać jej zwyczaje w niezmienionym stanie w Pekinie :)
Obecnie ma 7 miesięcy, raczkuje, mówi "baba" (po chińsku znaczy "tata"), często się śmieje i waży 9kg :P Jest całkiem nabita ale nie gruba. Generalnie jest to dziecko typu "nie płaczące" :) Pokazuje na co ją stać jedynie jak jest głodna lub jak się przypadkiem obudzi w nocy.
Sądze, że tyle wystarczy tytułem przedstawienia. W Galerii jest bardzo dużo zdjęc z nią w roli głównej, także zapraszam do oglądania :)
Malutka urodziła się 13 lutego - dzień po mojej ostatniej wiadomości przed 7 miesięczną przerwą. Od pierwszego dnia była śliczniutka i duża. Ważyła 4kg przy 50cm długości. Ja się w niej zakochałem, Jing się zakochała, cała rodzina, osiedle, wszyscy kogo spotykamy się zakochują. Za każdym razem jak idziemy na spacer, 8 na 10 osób podchodzi, żeby pooglądać. Nawet jak ja nie idę, to podchodzą do Julki ją popodziwiać :)
Malutka od samego początku szybko się rozwija. Pierwsze ząbki jej wyszły gdy miała 4 miesiące. Dopóki siedzieliśmy w Pekinie (do czerwca), nie dawała nam zbytnio spać w nocy, m.in. przez ząbki. Po przylocie do Polski, Julcia spała w nocy jak aniołek. Nauczyła się regularnie chodzić spać i na szczęście udało się nam utrzymać jej zwyczaje w niezmienionym stanie w Pekinie :)
Obecnie ma 7 miesięcy, raczkuje, mówi "baba" (po chińsku znaczy "tata"), często się śmieje i waży 9kg :P Jest całkiem nabita ale nie gruba. Generalnie jest to dziecko typu "nie płaczące" :) Pokazuje na co ją stać jedynie jak jest głodna lub jak się przypadkiem obudzi w nocy.
Sądze, że tyle wystarczy tytułem przedstawienia. W Galerii jest bardzo dużo zdjęc z nią w roli głównej, także zapraszam do oglądania :)
Come back
Witam wszystkich ponownie! (jeśli ktoś się ostał ;))
Chciałbym poinformować, że wznawiam redagowanie mojego bloga od dzisiaj. Dlaczego tak długo mnie nie było? Informowałem o powodzie przerwy na forum ale nie zaszkodzi powiedzieć o tym jeszcze raz.
Otóż serwis blogger.com został zablokowany na terytorium ChRL (w każdym razie tam gdzie ja się znajduję). W tej chwili jestem w stanie dostać się do witryny za pomocą małego triku możliwego dzięki mojej pracy. Nie ma sensu pisać o szczegółach :)
W ramach streszczenia co się działo w tym czasie:
- urodziła mi się śliczna córeczka, której zdjęcia można podziwiać w Galerii :)
- zdążyłem wrócić do Polski na 3 miesiące i ponownie przylecieć do Chin na dłużej.
Tak, przyleciałem do Pekinu ponownie. Złożyło się na to parę czynników, m.in. chciałbym, żeby moja pociecha nauczyła się języka chińskiego w samych Chinach a także trzyma mnie tu moja praca, którą lubię i która lubi mnie :)
W ramach wstępu na razie tyle. Co do Galerii - zdjęcia były tam dodawane dosyć często, chociaż raczej monotematyczne, prawie na każdym znajdowała się Julcia :)
Zapraszam ponownie do odwiedzin niedługo, naskrobię w najbliższym czasie nowego posta, tym razem bardziej rzeczowego i na temat :)
Chciałbym poinformować, że wznawiam redagowanie mojego bloga od dzisiaj. Dlaczego tak długo mnie nie było? Informowałem o powodzie przerwy na forum ale nie zaszkodzi powiedzieć o tym jeszcze raz.
Otóż serwis blogger.com został zablokowany na terytorium ChRL (w każdym razie tam gdzie ja się znajduję). W tej chwili jestem w stanie dostać się do witryny za pomocą małego triku możliwego dzięki mojej pracy. Nie ma sensu pisać o szczegółach :)
W ramach streszczenia co się działo w tym czasie:
- urodziła mi się śliczna córeczka, której zdjęcia można podziwiać w Galerii :)
- zdążyłem wrócić do Polski na 3 miesiące i ponownie przylecieć do Chin na dłużej.
Tak, przyleciałem do Pekinu ponownie. Złożyło się na to parę czynników, m.in. chciałbym, żeby moja pociecha nauczyła się języka chińskiego w samych Chinach a także trzyma mnie tu moja praca, którą lubię i która lubi mnie :)
W ramach wstępu na razie tyle. Co do Galerii - zdjęcia były tam dodawane dosyć często, chociaż raczej monotematyczne, prawie na każdym znajdowała się Julcia :)
Zapraszam ponownie do odwiedzin niedługo, naskrobię w najbliższym czasie nowego posta, tym razem bardziej rzeczowego i na temat :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)