czwartek, 17 września 2009

Julia

Oczywiście pierwsza sprawa o jakiej chciałbym napisać, to moja przepiękna córeczka Julia. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany, to niech od razu pominie tego posta. Ja osobiście musze o niej napisać, bo później będą mi cały czas chodziły po głowie wtręty na jej temat :P

Malutka urodziła się 13 lutego - dzień po mojej ostatniej wiadomości przed 7 miesięczną przerwą. Od pierwszego dnia była śliczniutka i duża. Ważyła 4kg przy 50cm długości. Ja się w niej zakochałem, Jing się zakochała, cała rodzina, osiedle, wszyscy kogo spotykamy się zakochują. Za każdym razem jak idziemy na spacer, 8 na 10 osób podchodzi, żeby pooglądać. Nawet jak ja nie idę, to podchodzą do Julki ją popodziwiać :)

Malutka od samego początku szybko się rozwija. Pierwsze ząbki jej wyszły gdy miała 4 miesiące. Dopóki siedzieliśmy w Pekinie (do czerwca), nie dawała nam zbytnio spać w nocy, m.in. przez ząbki. Po przylocie do Polski, Julcia spała w nocy jak aniołek. Nauczyła się regularnie chodzić spać i na szczęście udało się nam utrzymać jej zwyczaje w niezmienionym stanie w Pekinie :)

Obecnie ma 7 miesięcy, raczkuje, mówi "baba" (po chińsku znaczy "tata"), często się śmieje i waży 9kg :P Jest całkiem nabita ale nie gruba. Generalnie jest to dziecko typu "nie płaczące" :) Pokazuje na co ją stać jedynie jak jest głodna lub jak się przypadkiem obudzi w nocy.

Sądze, że tyle wystarczy tytułem przedstawienia. W Galerii jest bardzo dużo zdjęc z nią w roli głównej, także zapraszam do oglądania :)

Brak komentarzy: