niedziela, 4 stycznia 2009

Ciekawostka #2

Ciągle odwlekam relację ze Świątyni Nieba (chociaż zdjęcia już są w galerii), bo przypominają mi się różne inne ciekawe sprawy :P

Dzisiaj coś z czym między innymi są kojarzone Chiny. Znacie tą piosenkę Katie Melua o rowerach w Pekinie? Sądzę, że jest ich więcej niż śpiewała :)

Kiedyś w Państwie Środka panował obowiązek rejestracji rowerów, w ten sam sposób jak samochodów. Dzisiaj już nie jest to obowiązkiem co nie zmieniło faktu, że wszędzie jest masa rowerów! I to nie tylko takich zwykłych. Niektóre mają malutkie silniczki i pyrkają cicho po ulicach a inne zaś maja dorobiony bagażnik i są używane do przewożenia kartonów lub innych "zdobyczy" przez "mniej zamożnych" Chińczyków. Nie rzadko zdarza się, że na takich wynalazkach sprzedaje się jedzenie (przez te same osoby) i to nawet ciepłe posiłki ;) Jedną z najbardziej popularnych potraw są pieczone, słodkie ziemniaki.

Poniżej zdjęcie jednego z parkingów dla rowerów na osiedlu, na którym mieszkam.

0 komentarze: